Całe lata świetlne od domu, medyczny statek kosmiczny Nightingale przemierza samotnie najdalsze zakątki wszechświata niosąc pomoc tym, którzy jej potrzebują. Kiedy dociera do nich rozpaczliwe wezwanie pomocy, cała załoga przenosi się nagle w inny wymiar. Odnajdują tajemniczego, jedynego ocalałego z katastrofy człowieka i dziwną, obcą formę życia. Wciągani przez grawitację umierającej gwiazdy, muszą rozwikłać przerażający sekret i przede wszystkim znaleźć sposób, by uciec przed implozją zanim formująca się supernova zniszczy ich ostatecznie.
Film powstał z projektu Williama Malone'a z 1990 roku zatytułowanego 'Dead Star', który miał być tanią produkcją za 5-6 mln dolarów, opisywaną jako 'Dead Calm w kosmosie'.
Geneza
Do pierwotnego scenariusza koncepcje graficzne tworzył H.R. Giger na zlecenie Malone'a i producenta Asha R. Shaha, a fabułę opisywano jako 'Hellraiser w kosmosie'.
Obsada
Reżyser Walter Hill został wpisany w napisach pod pseudonimem 'Thomas Lee', ponieważ pseudonim Alan Smithee stał się zbyt rozpoznawalny jako oznaka filmu wyrzeczonego się przez twórców.
Obsada
Pierwotnie reżyserować miał Australijczyk Geoffrey Wright, który chciał nakręcić cały film w warunkach nieważkości, na co nie zgodziło się MGM, przez co opuścił projekt na dwa miesiące przed rozpoczęciem zdjęć.
Obsada
Vincent D'Onofrio został pierwotnie obsadzony jako technik komputerowy, lecz zrezygnował z roli razem z odejściem reżysera Geoffreya Wrighta.
Obsada
James Spader osobiście lobbował za zatrudnieniem Waltera Hilla, znanego ze scenariuszy do trzech filmów z serii Obcy.
Obsada
Lou Diamond Phillips kilkukrotnie odrzucał rolę Yerzy'ego, zanim przyjął ją po tym, jak Walter Hill osobiście przesłał mu 40 stron przepisanego przez siebie scenariusza.
Zdjęcia
Zdjęcia rozpoczęły się w kwietniu 1998 roku, a budżet filmu został obcięty w połowie produkcji.
Zdjęcia
Scena seksu w stanie nieważkości między Robin Tunney a Peterem Facinellim została nakręcona na fotelach zamontowanych na obracającym się słupie, który cyfrowo usunięto w postprodukcji.
Efekty
Współpraca z firmą efektów specjalnych Digital Domain, która miała dostarczyć efekty po niższych kosztach, ostatecznie nie doszła do skutku, przez co MGM musiało zapłacić pełną cenę i ograniczyć o połowę planowane ujęcia efektów specjalnych.
Efekty
Zaawansowany robot medyczny opisany w scenariuszu, sterowany zdalnie za pomocą rękawic, ostatecznie stał się jedynie aktorem przebranym za androida z powodu ograniczeń budżetowych.
Zdjęcia
Po zakończeniu zdjęć w lipcu 1998 roku Walter Hill spędził 24 tygodnie na montażu swojej reżyserskiej wersji filmu, która wciąż nie zawierała wszystkich scen efektów specjalnych.
Zdjęcia
Gdy MGM zdecydowało się na pokaz testowy niedokończonego filmu bez efektów specjalnych, Hill ostrzegał, że wynik będzie katastrofalny, po czym poróżnił się ze studiem i ostatecznie porzucił projekt.
Zdjęcia
Po odejściu Hilla nowy reżyser Jack Sholder ponownie zmontował materiał, usunął sceny rozwijające postacie, dodał sekwencję pilotowania statku przez bohatera granego przez Jamesa Spadera, zmienił głos komputera pokładowego Sweetie oraz zastąpił oryginalną muzykę Burkharda Dallwitza nową ścieżką autorstwa Davida C. Williamsa.
Ciekawostka
W sierpniu 1999 roku członek zarządu MGM Francis Ford Coppola został zaangażowany do ponownego zmontowania filmu za milion dolarów w swoim studiu American Zoetrope, jednak jego wersja również wypadła słabo na pokazach testowych i nie uzyskała pożądanej kategorii wiekowej PG-13.
Efekty
Francis Ford Coppola zmontował scenę seksu w nieważkości między postaciami granymi przez Angelę Bassett i Jamesa Spadera, wykorzystując ujęcia z analogicznej sceny Robin Tunney i Petera Facinellego, cyfrowo przyciemniając skórę Tunney.
Efekty
Projektant kreatur Patrick Tatopoulos stworzył charakteryzację przedstawiającą przemianę głównego złoczyńcy Karla w demonicznego potwora, jednak MGM usunęło te ujęcia, uznając, że przez charakteryzację 'nie widać aktora', i przekręcono scenę z jedynie częściową mutacją postaci.
Odbiór
Film otworzył się w kinach z wynikiem jedynie 6,7 mln dolarów podczas czterodniowego weekendu z okazji Dnia Martina Luthera Kinga, ostatecznie przynosząc łącznie 14,8 mln dolarów przy budżecie sięgającym 90 mln, co dało stratę szacowaną na 83 mln dolarów.
Odbiór
Na Rotten Tomatoes tylko 12% z 66 recenzji było pozytywnych, a Metacritic przyznał filmowi wynik 19/100, co oznacza 'przytłaczającą niechęć' krytyków.
Ciekawostka
Ostatecznie nakręcono cztery różne zakończenia filmu, a niektóre z nich, wraz z licznymi usuniętymi scenami, trafiły później jako dodatki na wydania DVD i Blu-ray.